Czuję, że te wszystkie walki i szamotaniny dobiegły końca i teraz jest tylko cisza. Tylko nie wiem czy to czasem nie jest ten rodzaj ciszy, który występuje przed burzą.
Wszystkie bitwy są wygrane i zostało tylko puste zakrwawione pole.
wróciłam kochana, pod inną nazwą. czy cisza jest tym co chciałaś osiągnąc? Wiesz, zaczynając walkę musimy być swiadomi, że zostanie puste zakrawione pole... to przykre, ale to rzeczystość, a rzeczywistoć jest przykra
Zmieniony adres bloga: http://regret-blog.blogspot.com/ ♥
OdpowiedzUsuńPS mam nadzieję, że dajesz jakoś radę z problemami.
wróciłam kochana, pod inną nazwą.
OdpowiedzUsuńczy cisza jest tym co chciałaś osiągnąc? Wiesz, zaczynając walkę musimy być swiadomi, że zostanie puste zakrawione pole... to przykre, ale to rzeczystość, a rzeczywistoć jest przykra
Jak cisza? Deszcz i czas świetnie zmywają krew ;)
OdpowiedzUsuń