niedziela, 15 stycznia 2012

spokój

Czuję, że te wszystkie walki i szamotaniny dobiegły końca i teraz jest tylko cisza. Tylko nie wiem czy to czasem nie jest ten rodzaj ciszy, który występuje przed burzą.
Wszystkie bitwy są wygrane i zostało tylko puste zakrwawione pole.

piątek, 13 stycznia 2012

Mieliście rację.

Nic się nie zmieniło, pierwszy styczeń to dzień jak każdy inny. A to, że postanowię być szczęśliwa nie znaczy że będę. I to że nie zwracam uwagi na pewne rzeczy, nie znaczy że ich nie widzę.
Wracam po raz kolejny i na pewno nie ostatni. Dalej ta sama,.